Sen przyszedł, zamknął gorące zrennice;

Czarne Arabki postawił u głowy,

Ubrał je w brody jako czarownice,

Zamiast warkocza z włosów dał wężowy,

Zamiast paznokci ubrał tygrysice

W ohydne i krwią kapiące pazury,

Zęby przemienił w kły, zawoje w chmury.

Stanęły nad nim, pierś mu obnażyły;

Chce krzyczyć... głos mu w gardle stanął kołem;

Chciał westchnąć — w sercu pękły wszystkie żyły,