Chciał zgrzytnąć — usta nawiane popiołem;

Wszystkie uczucia ludzkie ma — prócz siły...

Leży, z widmami strasznemi nad czołem.

Gdyby już uczuł wreszcie ból serdeczny —

Lecz nie — strach tylko ma — i zda się wieczny...

Do omdlałości przychodzi — a owe

Wiedmy do siebie szeptają — on słyszy...

„Odrąbmy jemu, rzekły, mieczem głowę

I posłuchajmy, jak krew pluska w ciszy.”

A druga rzekła: „Mam krupy perłowe