I dorzucimy nieco szarych myszy,

I masła nam da jaki kat przekupnik

I da nam sadła z psów — zrobimy krupnik...”

Beniowski słyszał, czarne gospodynie

Jak naradzały się, i uczuł zimno

W kościach. Wtem jedna rzekła: „Mam naczynie,

Ale jak zrobię tę rzecz... mury hrymną259!

Czekaj; czoło mu językiem poślinię

I zrobię nasz znak nad nim samym i mną...”

W Beniowskim serce aż przez sen zakrzepło,