Aby się cicho wkradł i na rozpłodek

Został) — choć powróz mu bardzo dopiekał,

Choć szamotaniem się bardzo rozniemógł,

Na żaden środek więzów stargać nie mógł.

Wtenczas na pomoc wezwał — nie wiem kogo —

Lecz wiem, że skoro wezwał... upiór szary

Na białym koniu przeniknął go trwogą;

Bo jeszcze w lesie mrok perłowo-szary

Panował... Upiór twarz miał srogą,

Koń po kolana w piekielne gdzieś żary