Zmęczona, tańcu szybkiego sułtanka,
Siadła na czarnym Chanie, jak kanarek,
A Chan maleńkie złote brał chiryje284,
Na twarz przylepiał spotniałą i szyję.
Muzyka także grała; muzykanty
Na różnokwietnej siedzieli rogoży285
U drzwi, i grali okropne drabanty286,
Zachowując się z taktem jak najgorzej —
Piekielne jakieś muzykalne Danty,
Na których ucho się dziś moje sroży;