Jak to dawnemi czasy, w wasze dwory

Wchodziły stepów pieśni, czarów strachy

I siwe często z lirami znachory

Siadali w progu, a wam lip zapachy

W dom zalatały, i pieśń i wieczory

Mieliście ciche na gankach drewnianych,

I myśl o rzeczach dawno zapomnianych.

„Potem wy dziada lirnika prosili

W dom, lub dzieciątko swoje wysyłali

Z groszem, i zdrowie wy hetmanów pili —