Każda w trzech wieżach, jakby w trzech księżycach.
„Pod wieczór Anioł Pański zaśpiewawszy
Nad starcem owym, a z tęsknotą szczérą,
Zakopaliśmy go do grobu z lirą;
I tę posługę nad grobem oddawszy,
Szliśmy do domu; a miesiąc był krwawszy
I okrąglejszy i większego łona,
I ziemia cała pod zachód czerwona,
W rozpłomienione ubrana obłoki,
Jak w nietoperze ogniste i smoki.