Że już go słyszał — tętni, lecz daleko...

„Klnę się na Boga, że on nie dziwaczy,

Ani też kłamie, co ma z Wernyhory;

Myśl jego w dziwne ubrana kolory

Jak kontusz króla, chociaż um376 prostaczy.

Czasem na stepach stanie, myślą znaczy

Mogiły w blaskach wieczora różanych,

I słucha dzikich szmerów żurawianych,

I ręką w stepy pokazując, bladnie,

Mówi, że mu tam gdzieś droga wypadnie...”