I gdzieś daleko wzniesie pod księżyce

Na jakieś dziwne duchów wieczornice.

„O znakach tajnych gadać wam nie mogę,

Bo je słyszałem pod straszną przysięgą.

Mówię o koniu z ognistą popręgą,

Bo o tem już wieść chodzi, siejąc trwogę.

Mój druh się często kładzie na podłogę,

A wtenczas widzę, że pobladłszy słucha,

Czy już nie słychać gdzie tętentu ducha;

A czasem krwawą powiada powieką,