Schodzili na dół; oblani posoką

Husarzów zdają się lecących cieni.

Ale już widać — szlachta działa wloką

Za nimi leksza druga złota chmura,

A nad nią szable — jak kłosy i pióra,

Lekkie i krzywe. Za tą znów gromadą

Widma czarniejsze, na zwinnych rumakach

Spisy389 i ciała swe na spisach kładą,

I tak schyleni leżą na kulbakach;

Czasem Tatarów na stepach dojadą —