Którą zwie Tacyt ludów oficyną.

Taka kibitka po pana Starostę

Wysłana, biegła z Warszawy. Kibitka

Jest tu figurą; bo rzeczy są proste,

Że trakt, ta srebrna Aryjadny427 nitka,

Szkapy — na orły zmienione przez chłostę,

Poczta, ta nowa karczma neofitka

Autokratyzmu, pisarze i szczoty428

Nie były znane w Polszcze... wiek był złoty!

Złoty był to wiek: bo niewinność raju