Jako poeta, który wiersze klei,

A nie jest ani sektarz ani dworak.

A może też był w krainach nadziei,

Gdzie go zaniosła chuda klacz Elborak449,

Mahometanka, którą dla igraszki

Borejko Litwin wprzągł do kałamaszki450,

Spotkawszy ją gdzieś koło Bałty451. — Nie wiem...

Ale to tylko wiem, że pan Beniowski,

Nie goniąc wcale pod żadnym modrzewiem

Za Świtezianką, miał butów podnoski