Przysięgam, wyjdziesz, i więcej twa noga

Tu nie postanie! to twój ślad — to plama —

Helenko, razem pójdziem pod sosenkę...”

To mówiąc, już szła i wlokła Helenkę.

Było maleńkie w Anielinkach wzgórze,

Gdzie jedna sosna między inne drzewka

Złocistsze, między kaliny i róże

Weszła i stała, jak smutna Litewka493...

Tam było miejsce pod drzewem nieduże,

Strumień i jego szemrająca śpiewka,