„Ja trzymam tylko się każdej butelki,

Bom w Indyach stracił tę rzecz, co się zowie

Miłością. Miałem harem i ród wszelki,

I przynieśli mi syrenę Bonzowie497,

Co miała ogon rybi i dwie twarze,

A sam uczyłem ją grać na gitarze.

„Otóż kiedy mię raz uśpiła śpiewem,

Śpiewając jako maleńkie słowiczki —

Było to, pomnę, pod korkowym drzewem,

A nauczyłem ją jednej kantyczki —