Oczy jako dwie pieczęcie z krwawnika65.

Może to słońce o szkło się zrenicy

Odbiło, i tak łyskało straszliwie,

Że się Smilańscy zlękli rozbójnicy

I stali w strachu blednący i dziwie.

U hajdamackiej się tylko dziewicy

Znalazła śmiałość, że się sama chciwie

Naparła jechać — by donieść najwierniej,

Czego ten straszny znachor chce od czerni.

Potocki także jednego dragana