Co oni mówią, gdy zorza rumieni

Laski brzozowe, kiedy się głos ducha

Z Aniołem Pańskim na stepach ożeni

I ciągle płacze, kiedy wiatr odmucha

Osiny i liść ów srebrny pokaże,

Co tak w księżycu lśni, jak duchów twarze...

Ach! kiedy także wyjdą w step i staną

I gdzieś na wioskę spojrzą, dawniej swoją,

Gdzie żyto gnie się falą kołysaną,

Gdzie ciche dwory pod lipami stoją,