Poematowi mojemu odbierze
Te smutku wiecznie wtórujące echa,
Gdy o przeszłości grzmi harfa. Grabieże,
Mordy — rzeź, krwawa gruszczyniecka strzecha —
To wszystko są sny... Korsuńscy rycerze
Także nie więcej mają życia w sobie,
Jak ognik z trupów tańczący na grobie.
A jednak dziwna jest piękność w oddali
I w perspektywie poetycznej. — Sawy72
Kozacy szli po moście i błyskali,