Albowiem złoto było na żupanie;

A jednak widząc, co jest dziś z narodem,

Boję się... aby wiatr nie był pod spodem

Żupanów. — Ja sam pilnie się otulam,

Aby nie podjął wiatr żupanu ducha —

Dlatego z myślą gdy najbardziej hulam,

Pod myślą są łzy... łzy — nie żadna skrucha!

Nad zabitymi ja się nie rozczulam,

Chyba że ogień z mogił ich wybucha,

Jak te Mojżesza iskier piramidy,