Naród, i w trumnie grające zepsucie...

A jednak — pod tym mogił chwastem, plewiem

Jest jakieś dziwne, ciągłe, głuche kucie,

Pod narodową słyszane mogiłą,

Jak gdyby serce ludu w kamień biło.

W północy — wstają mi włosy na głowie,

I zadziwiony słucham — i to słyszę,

Co muszą Boscy słyszeć aniołowie —

Jakąś okropność przyszłą, co kołysze

Światem... i miastom zapala na głowie