Błysną, jak krzywych mieczów błyskawica.

Gdy ostrzy kosę taki Tatar stary,

To nieraz stanie i w dźwięk się zasłucha;

Sosny mu wtenczas szumią, jak sztandary,

A chmury w oczach, jakby skrzydłem ducha

Mahometańskich wojsk pędzone mary,

Idą na północ; a gdy kosa krucha,

Osełkiem98 tarta, na puszczę zabrzęczy —

Ałłach! il Ałłach! z puszcz, jak echo jęczy.

W Tatarze wtenczas, jak w ognistym ptaku,