I tych, co ludom zapalają słońce

Laurami... rad bym ochronić od gromu;

Innych, co jako piekła są obrońce,

Rad bym uczynić na tym lauru drzewie

Liściami128... Strofę tę pisałem w gniewie —

Czy zmazać? — nie! na Boga! niechaj stoi

W dantejskich moich strof gryzącym tłumie!

Czech, co Kozaków myślą w Renie poi,

Choć Niemiec129, może głos ludzki zrozumie.

Ja wracam pod las, gdzie rycerze moi