Mój czytelniku, powiem coś na ucho:

I sam Paszkiewicz179... domyślaj się reszty —

— Co? sam Paszkiewicz? — O tym jeszcze głucho,

Lecz jestem pewny — Pomyślał: a wiesz ty,

Że on być musi już przejęty skruchą?

On jest Polakiem aż po same meszty180,

Które mu dzisiaj wyszyła Wallida,

Aby Turkiem był dla Abdul Meszyda181. —

— Tak jest: obaczysz, lecz trzymaj w sekrecie,

Co powiedziałem: nie rzucaj się w spiski,