Krwią, co wyciekła z rąk regimentarskich,

Gdy mu przybito do rąk wyrok Barskich244.

Ale posłuszna w krwi zmoczyła pióro.

Potem spojrzała i dreszcz ją przeniknął. —

„Wezwawszy bogów na świadki — pisz córo! —

Których bogdajby wzroku nie uniknął

Ów czyn nieszczęsny i haniebny... iuro245!...”

Tu karmelita ksiądz powstawszy krzyknął:

„Ja egzorcyzmem te szatany zwalczę...

Co ty krwią każesz pisać, bałwochwalcze?