„A ty, panienko, grzech ściągasz na duszę,

Pisząc bluźnierstwa takie krwią człowieka.

Ja was tu jednym znakiem krzyża skruszę,

I na tym miejscu krwi popłynie rzeka,

Gdzie stoję, a te góry palcem ruszę

I na Moskali pójdą! — Kto tu szczeka?

Kto tu urąga się z Bożego Ducha?

Kto tutaj, słysząc, nie słyszy i słucha?

„Zaprawdę, mówię ci, panie Starosto,

Że masz na oczach bielmo i ślepotę.