I na Starosty górach stał bez listka.

Dalej w egipskich katakombach ule;

Dalej posągi, którym koniec świstka

Wyłaził z gęby i przemawiał czule

Do Pana zamku jak do Antychrystka...

Albowiem wszystkie te wymysły pańskie

Nie katolickie były — lecz pogańskie.

W ogrodzie stała jakaś larwa32 niema,

Czarna, ogromna, rozrosła szeroko,

Był to krzesany33 dąb na Polifema34.