W tej mgle, twych własnych myśli tęcza świta,

W tych dumkach twoje latają westchnienia;

Potem z tych wszystkich wierszy, dumań — kwita!

Potem trzy wiersze Danta258, pełne cienia,

Ale rozumu: serce twoje chwyta,

Waży, rozbiera. A prawdziwa lekcja,

Która poezji uczy: jest dyssekcja259.

Szkoda, że z takiej dyssekcji wynika

Jakaś szkodliwa materialność, sucha;

Eureka!260 nasz pan Grabowski wykrzyka261,