Stwórzcie więc myślą, panią dwóch gołębi;

I niechaj się wam roją rzeczy cudne,

O czarodziejskim rusałek kościele;

Gdy wkoło jary dzikie i odludne,

I ogryzione przez wilków piszczele,

I trupy czarną krwią zastygłą brudne,

I innych czarnych okropności wiele —

A w głębi dębu gwar innego świata,

Szum liści, próchno się w gwiazdy rozlata;

Beniowski z ładną panienką. — Dziewico,