Wyrwijcie resztę sępom. — Precz szakale!

Kto inny teraz jest nade mną, nie wy,

Na których patrzał ja, Akteon357 blady.

Między ciemnemi położę się drzewy358,

Słowiki będą mojemi sąsiady,

Księżyc jako mój srebrny anioł lewy,

Ona jak złoty mój duch, dobrej rady,

Odgoni czarne Cherubinów359 stada,

Mówiąc do nieszczęść tak — jak anioł gada.

Przez litość tylko nade mną siostrzaną,