Trochę awantur własnych spod równika.
Lecz nie... sybirski będę... lodowaty,
Dlatego wchodzę w styl nowych poetów. —
Słyszycie jak się krzą374 odludne kwiaty?
Słyszycie głuchy łomot oczeretów375?
Ktoś jedzie — spiesznie mu pewno za katy!
Odtętnia głucho echo jarych grzbietów...
Wiele być musi jadących rycerzy,
Kiedy przed niemi takie echo bieży.
Na pozłoconym kurzawy tumanie,