Takie Ksiądz pisał listy pełne grozy,

A przy nim moja młoda posłannica,

Przelatująca moskiewskie obozy,

Jak głos od harfy, albo blask księżyca,

Lub Afrodyta388, której ciche wozy

Przez błękit gołąb niósł i gołębica:

Ze świeczką w ręku stała zapaloną,

Od blasku złotą mając twarz i łono.

Kto by tam zajrzał: myślałby, że który

Z Ojców kościoła siedzi z gołą głową,