I wiotkie. — Teraz wam powieścią służę,

I w żadne więcej ustępy nie wpadnę;

Żadną gawędą pieśni nie przedłużę —

Ale też z faktów wam nic nie ukradnę,

Bo wszystko godne jest pamięci wiecznej,

I wszystko może ujść w kompanii grzecznej.

Stoi więc w dębie moja mołodyca399

Ze świecą — jasne dwa gołębie burczą:

Ksiądz pieczętuje sygnetem szlachcica

Listy... Posłuszne się papiery kurczą