Ja... czy nie prawda? — O! gdyby ta szpara!

Gdyby ta jasna z dyjamentu szyba,

Przez którą Diwa widzi przyszłe rzeczy,

Mogła zastąpić we mnie wzrok człowieczy!

Zgodziłabym się nie widzieć na niebie

Gwiazd ani słońca, nie widzieć błękitu,

Lecz tylko w każdej chwili widzieć ciebie;

Na ciebie patrzeć od zmroku do świtu. —

Zda mi się nawet, że w jakiej potrzebie

Pomagałabym ci oczyma — do szczytu