I leci za mną sen po błękitach,

Na koniu stojąc rycerskim, jak sława,

I goni mię w kurhany — mówi Sawa499.

Tak mówiąc leciał. A zaś nimfa ładna

Złożyła złote skrzydełka powoli,

Potem usiadła, ale taka zdradna,

Jak wrona, kiedy z wieśniakiem po roli

Chodzi szykowna i do lotu składna;

Widać, że z chłopa drwi, a z psem swawoli.

Usiadłszy, włosy zrzuciwszy na łono,