Co ty robiła z nim przez cały ranek?

Cóż? oszukana? ha? kwiatku kaliny,

A kiedyż prosisz na ślub i na chrzciny?” —

Nie rzekła na to nic; lecz zamyślona

Wstała, cmoknęła i ptaki srebrnemi

Ubrawszy swoje wysmukłe ramiona,

Pokłoniła się bratu aż do ziemi;

I chwilę stojąc przed nim pokłoniona,

Jak brzoza, listki wiejąca złotemi,

Wstała i nogą jakiś zygzak chiński