Wstają mi z grobu mary, takie ładne!

Takie przejrzyste! świeże! żywe! młode!

Że po nich płakać nie umiałbym szczerze,

Lecz z niemi taniec po dolinach wiodę,

A każda, co chce, z mego serca bierze,

Sonet, tragedią525, legendę lub odę,

To wszystko, co mam, co kocham, w co wierzę.

W co wierzę... Tu mię spytasz czytelniku:

W co?... Jeśli powiem — będzie wiele krzyku.

A naprzód ten rym, co drwi lub przeklina,