Błysnął ostatni jęk — „Kochasz mię jeszcze?”
Beniowski już był na kolanach; w dłonie
Wziął drżącą rączkę Anieli... Tu proszę
Włożyć mi wieniec Petrarki129 na skronie,
Bo na tem pieśń zakończę i ogłoszę
Po dawnych wieszczów umarłych koronie
Czas bezkrólewia; pobuntuję kosze130,
Krytyków kupię z Grabowskim131 prymasem,
Reszta owczarzy moja. — A tymczasem
Jako pretendent na własne poparcie