Jak kwiat, posłany dla pierwszej kochanki.

Pewnie bym takich nie napisał bredni,

Gdybym był zwiedził Sybir sam, realniéj;

Gdyby mi braknął gorzki chleb powszedni,

Gdybym żył jak ci ludzie borealni138

Troską i solą z łez gorących — biedni!

Tam nędzni — dla nas posępni, nadskalni,

Podobni Bogom rozkutym z łańcuchów139,

W powietrzu szarem, mglistem, pełnem duchów.

Pewnie bym... — Lecz ta spowiedź jest za długa,