Lub w studnię... która po sobie zostawi
Tyle co bańka mydlana rozwalin,
A pewnie nie woń myrry134 — ani malin...
O! Boże! gdyby przez metampsychozę135
W Kozaka ciało wleźć albo w Mazura;
I ujrzeć, jaką popełniłem zgrozę
Pisząc — na przykład — Anhellego136. Chmura
Gwiazd, białych duchów, które lgną na łozę
Jak szpaki Danta137: rzecz taka ponura,
A taka mleczna i nie warta wzmianki —