Który chciał w trumnie mieć dla słońca szyby

I dla jaskółek — na co? — Znowu błądzę

Jak Telimena, gdy wyszła na grzyby,

A zbiera mrówki (mrówkami są żądze).

Na wiatr to mówię tylko, lecz w nadziei,

Żem dostrzegł, jako Poznańczyk164 — idei.

Czy w poemacie tym, równie szczęśliwa

Krytyka równe porobi odkrycia?

Nie wiem. — Czasami myśl w Eterze pływa

Przez piękne bardzo przelatując śnicia,