Lecz później, pismo, druk, tęcze obrywa

Z kształtów. — A teraz odbłysk mego życia

Na ten poemat pada niezbyt pięknie.

Patrzcie jak serce wesołe — gdy pęknie!

Szczęściem, że pieśni tej bohater młody,

Świeży, miłosny i ma ciemne oko,

Złote połyskiem zielonawej wody,

Lecz niezbyt na świat patrzące głęboko.

Owszem, ma nadto serdecznej pogody,

Nadto mu prawie na świecie szeroko.