A on w tej chwili za chorągiew służy,

Ten trup, na spisach wyrzucony z burzy...

A tam w taborze wozy płoną, dymią,

Tam zapalone siano wstaje z jaru

Nad ginącemi pochodnią olbrzymią;

Tam świecą resztki tęczowe sztandaru...

Spokojnie tylko trupy... zda się, drzemią —

Na rękach leżą krwawe śród czaharu —

Bez ruchu — zda się, że z wielką rozpaczą

Padli na ziemię i śpią — albo płaczą.