Spuszczał, tnąc w górze ten pas, a u dołu

Sztukując; potem napomknął w nawiasie

I od niechcenia, że tej sztuki sztucznej

Przyczyną — był mąż jeden trzy-buńczuczny700

I rogal701; bowiem o jedną godzinę

Spóźnił się ze swą popiołową wieżą...

Tak mówiąc, wino połykał i ślinę,

Mrugał oczyma: „Niechaj mię uderzą

Pioruny, jeśli kłamię! — niechaj zginę!...”

Zaklęcia, którym dziś nie wszyscy wierzą...