Mogił na sobie — O! wołajcie z Galii,

Z Rzymu i z Azji... i tych, co za morzem,

Bo nas mordują, rzną mieczem i nożem!

„Królowy niebios! wy nad strumieniami

Cicho w lilije białe rozkwitnięte;

A miecz nad nami i pożar nad nami!

Dzieło upada, choć mądrze poczęte.

Duma rozerwie wszystko, wszystko splami!

Panięta nasze, jak pawie nadęte!

Ja do pacierzy nastroiłem wargę,