Jeszcze brzęczała w rękach na kształt pszczoły,

Brzęczące mając i drzewo i struny,

A ten, co dostał ją z grobu i z truny,

Zaraz pomiędzy ludem stanął — nowy

Pan i ostatni, mówią, król lirowy!

„I wnet rozeszły się po Ukrainie

Wieści, jak ze mgły wstające upiory;

Szeptano cicho imię Wernyhory,

A teraz wszędy już ten starzec słynie —

I kupił sobie gdzieś w ciemnej dolinie