Emigrant jak ja, wpadł między straszydła,

Co z kości miały pierś, a z ognia skrzydła.

Beniowski w krótkiej nadzwyczaj włóczędze

Poznał tajemnych rzeczy bardzo wiele.

Mówią, że spotkał jak Makbet trzy jędze

Na pustym stepie; że w starym kościele

(Wszystko znalazłem w jednej dawnej księdze,

Którą na półkach mam oprawną w cielę999)

Że w starym, mówię, kościele raz zasnął,

A w kościół lunął deszcz i piorun trzasnął.