Bóg skrzydłami uzbroił — i przysłał na ziemię.

Lubiłeś taki widok — ludu ruchy — migi —

Krzyk — życie — otwierane nożami ostrygi —

Z polipów i gwiazd morskich malownicze wzorki —

Siarczaną wodą z hukiem wystrzelone korki —

Falę ludu, co z sobą po ulicach niesła

Osoby — granem widok płacące i krzesła...

Lubiłeś na to patrzeć, lecz poważnie — z tronu,

Z drżącego nad falami morskimi balkonu,

Którym architekt tkanki podrzeźniał2 pajęcze. —