Wszczętego popłochu, nie przeżył godziną.

Bojaźni nie dzielił, dwa działa wystrzelił

I sam się zastrzelił na dziale17.

On może wśród bolów18 ostatnich zgryzoty

Pamiętał, że dzieci zostawiał sieroty.

Lecz śmierć zwyciężyła, niech dziś więc mogiła

Ma łzy, a nie skargi wygnańca.

A Emir, gdy ogień ucichał armatni,

Ujeżdżał z rozpaczą, choć zjeżdżał ostatni.

Któż męstwa zaprzecza? gdy szczerby nić miecza