Jednak — ja nie wiem — ona mi wszczepiła

W to serce jakiś gniew na tego człeka,

Który tu... który, jak pieniężna siła,

Jak wódz od swych wojsk dukatowych czeka

Zwycięstwa, a sam spokojnie i cicho —

Nic wytężywszy żadnej serca władzy —

Weźmie ją... Pójdę — bo jakieś mi licho

Ubrązowane, jak ja, trochą sadzy,

Wściekle, jak Baszkir gdzieś odzwierciedlony —

Pokazuje swe zęby zgrzytające.