O! co bym nie dał za plac rozmierzony

W dziesiątek kroków, a w ręku gorące

Dwa pistolety! — O! gdyby nie słowo,

Które ode mnie Major wziął, że będę

Jako baranek i nic własną głową

Nie przedsięwezmę, ale na komendę

Jako machina będę się obracał

I wszystko czynił, co mi on rozkaże; —

O! jakżebym dziś te lalki wywracał

I tym światowym ludziom zajrzał w twarze