Gdym przybył, chciała mnie poznać: ja służę

Chętnie kobietom, ale się nie godzę

Być Danaidy beczką, w którą leją

Wszystkie serc swoich rdzawych niedokwasy. —

Przychodzę: — była zajęta ideą,

Że miłość wszędy i po wszystkie czasy

Była święconą, bo w treści jest wiarą

I jedynie się zasadza na wierze. —

Na to krzyknąłem bardzo wielkie „haro!”

I powiedziałem mojej Pani szczerze,